Instalacja site-specific „Ucho igielne” w bramie prowadzącej na ulicę Ku Farze w Lublinie tworzy sytuację „bramy w bramie”. Wpisana w historyczny prześwit wąska, drewniana konstrukcja stwarza moment wyboru: odbiorca może ominąć instalację lub podjąć próbę przejścia przez jej rygorystyczne wnętrze.
Sercem pracy jest lampa umieszczona wewnątrz historycznego prześwitu. Jej światło wyznacza oś dla nowej, zwieńczonej łukiem konstrukcji, na której rozpięto dziewięciometrowy pas w całości ręcznie wytkanej tkaniny. Każdy centymetr tej materii jest zapisem mozolnego zmagania z procesem tworzenia.
Forma u dołu jest celowo zacieśniona, co wymusza somatyczne doświadczenie trudu. Instalacja nawiązuje tym samym do biblijnej metafory ucha igielnego oraz do jego architektonicznej inspiracji – kształtu sandomierskiej bramy, czyli Furtki Dominikańskiej, zwanej też Uchem Igielnym. To fizyczne zwężenie staje się w projekcie przestrzenią konfrontacji z własną słabością, lękami i bagażem doświadczeń gromadzonych przez lata.
Struktura tkaniny jest zapisem uwalniania się od tych obciążeń. U dołu materia jest gęsta, ciemna i nieprzepuszczalna, co obrazuje ograniczające nas ego. W miarę ruchu ku źródłu światła splot rzednie, a brama rozszerza się – tak jak rozszerza się świadomość.
Szczyt konstrukcji staje się ażurowy – materia rzednie i ustępuje miejsca samym niciom osnowy, które przepuszczają światło lampy. Ten blask symbolizuje stan czystej obecności. Ruch w górę otwiera przestrzeń na wolność, ucisza wewnętrzny monolog i prowadzi do miejsca, w którym pozostaje już tylko czyste istnienie.